reklama
WYSZUKIWARKA
OSTATNIO NA FORUM
~Paulina: Tzw "nowości" kupuję zazwyczaj kilka miesięcy po premierze. Staram się czytać recenzję, ale najczęściej wybieram pod wpływem autora. Wiadomo- ulubionego twórca kupuje się niczym kota w...
~ewapfeifer: Z grubsza chyba tak. Nadal pozostają dla mnie zagadką badania rynkowe, wg. których najlepiej sprzedaje się sensacja, kryminał i pokrewne. Nijak mi się nie zgadza z praktyką. Może specyfika...
~Tajemniczy_Mezczyzna_z_Teczka: Yhym, czyli z jednej strony ludzie obeznani mają duży wybór, bo wiedzą gdzie szukać, ale problemem jest kasa, bo musieli by wydawać dużo za dużo, tudzież to, że nowość nie zawsze jest...
~kazek:Horrorów w naszych bibliotekach rzeczywiście jest tyle, co kotek napłakał. Jakby bibliotekarze wstydzili się zamawiać "takie" tytuły :(
~Paulina: Uwielbiam moją powoli powiększającą się biblioteczkę i jeśli trafiają mi się pieniądze do wydania to wydaje je właśnie na książki ;) Staram się szukać jak najlepszych i...
newsLETTER
 zapisz się |  zrezygnuj
reklama

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Do kryminalnych już nie wstąpię, ale...

Przyznaję, że lubię kryminały, przy grozie odpoczywam, tajemnica mnie pociąga. Nie, nie jestem psychopatką. Jedni czytają romansidła inni wolą zagadki. Psychologia notuje takie przypadki i wcale się im nie dziwi.

Dociera do mnie, że istnieje pewna różnica między zbrodnią w książce a tą w życiu i wcale nie mam pewności czy chciałabym znaleźć się naprawdę "na akcji", na rzeczywistym miejscu zbrodni. Z punktu widzenia kanapy przed telewizorem jest fajnie, w książce też przyjemnie, ale podejrzewam, że na tym przyjemność się kończy.
Jeżeli naukowcy wynajdą kiedyś książkę wielozmysłową, to być może po przewróceniu strony zejdziemy z naszym ulubionym śledczym do zatęchłej, cuchnącej piwnicy, poczujemy nieświeży zapach i rozpoznamy go jako... brrr. W kinie może się taka rzeczywista rzeczywistość również okazać mniej pachnąca, a do tego wiatr i deszcz...
Czasami docierają do nas informacje, wg których w sumie praca w wydziale kryminalnym jest nudna... dopóki się nie wydarzy wielka sprawa. Policja przebąkuje coś o zrytych beretach, o chorej psyche, o leczeniu stresu alkoholem, więc może lepiej widzieć te sprawy w odcinkach, albo w powieści.
Jednak chciałabym choć trochę skonfrontować "romantyczną" fikcję z przyziemną codziennością kryminalnych. W końcu gdyby za tym wszystkim nie kryły się tajemne moce ludzkiego - pokrętnego - umysłu, meandry psychiki, wydarzenia, jakich nie wymyśliłby najwybitniejszy zdobywca Oscara, ludzie nie interesowaliby się zbrodnią aż tak.
Kwestia tego zainteresowania, to już temat na inną rozmowę.

Posterunkowa Perz


stat4u

Wydawnictwo Fu Kang © 2011
All Rights Reserved
[O Fu Kang] [Mapa witryny] [Polityka prywatności] [Kontakt] [FAQ] [Współpraca] [Reklama]