reklama
WYSZUKIWARKA
OSTATNIO NA FORUM
~Paulina: Tzw "nowości" kupuję zazwyczaj kilka miesięcy po premierze. Staram się czytać recenzję, ale najczęściej wybieram pod wpływem autora. Wiadomo- ulubionego twórca kupuje się niczym kota w...
~ewapfeifer: Z grubsza chyba tak. Nadal pozostają dla mnie zagadką badania rynkowe, wg. których najlepiej sprzedaje się sensacja, kryminał i pokrewne. Nijak mi się nie zgadza z praktyką. Może specyfika...
~Tajemniczy_Mezczyzna_z_Teczka: Yhym, czyli z jednej strony ludzie obeznani mają duży wybór, bo wiedzą gdzie szukać, ale problemem jest kasa, bo musieli by wydawać dużo za dużo, tudzież to, że nowość nie zawsze jest...
~kazek:Horrorów w naszych bibliotekach rzeczywiście jest tyle, co kotek napłakał. Jakby bibliotekarze wstydzili się zamawiać "takie" tytuły :(
~Paulina: Uwielbiam moją powoli powiększającą się biblioteczkę i jeśli trafiają mi się pieniądze do wydania to wydaje je właśnie na książki ;) Staram się szukać jak najlepszych i...
newsLETTER
 zapisz się |  zrezygnuj
reklama

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Tytuł książki:
O książce:

Warning: mysql_fetch_array(): supplied argument is not a valid MySQL result resource in /forum_kstemat.php on line 43
Ilość stron:
Data wydania:
0
Książka w dziale w dziale:
Wasze wypowiedzi:
1 /49
[użytkownik]
wypowiedział się: 19 marca 2012, godz: 19:31
Tzw "nowości" kupuję zazwyczaj kilka miesięcy po premierze. Staram się czytać recenzję, ale najczęściej wybieram pod wpływem autora. Wiadomo- ulubionego twórca kupuje się niczym kota w worku i zaprawdę wiele mu się wybacza. W księgarniach i empikach dużo Kinga, mało innych twórców. Dobrze, że są sklepy internetowe i na stacjonarnych księgarniach świat się nie kończy ;) Poluję na smakowite kąski również w antykwariatach. Czasem zdarza się tam upolować naprawdę tłuste mięcho ;)
[administrator]
wypowiedział się: 19 marca 2012, godz: 10:22
Z grubsza chyba tak. Nadal pozostają dla mnie zagadką badania rynkowe, wg. których najlepiej sprzedaje się sensacja, kryminał i pokrewne. Nijak mi się nie zgadza z praktyką. Może specyfika lokalnej klienteli? Ale w takim razie na Śląsku uchodzącym za najbardziej rozmiłowane w mistycyzmie/magii miejsce w Polsce powinny się sprzedawać tylko ezoteryka i fantastyka?
reklama
[użytkownik]
wypowiedział się: 19 marca 2012, godz: 09:08
Yhym, czyli z jednej strony ludzie obeznani mają duży wybór, bo wiedzą gdzie szukać, ale problemem jest kasa, bo musieli by wydawać dużo za dużo, tudzież to, że nowość nie zawsze jest warta kupienia, a z drugiej strony - ludzie nieobeznani w temacie horrorowo-sajensfikszynowo-grozowym niekoniecznie wiedzą co i gdzie kupować, bo na półkach u sprzedawców masowych/w bibliotekach ten gatunek literacki uważa się za mało "sprzedajny"? Dobrze wykonstatowałem?
[użytkownik]
wypowiedział się: 18 marca 2012, godz: 19:21
Horrorów w naszych bibliotekach rzeczywiście jest tyle, co kotek napłakał. Jakby bibliotekarze wstydzili się zamawiać "takie" tytuły :(
[użytkownik]
wypowiedział się: 18 marca 2012, godz: 16:10
Uwielbiam moją powoli powiększającą się biblioteczkę i jeśli trafiają mi się pieniądze do wydania to wydaje je właśnie na książki ;) Staram się szukać jak najlepszych i najkorzystniejszych ofert (Aros w tym względzie najczęściej wygrywa). Zaglądam do pobliskiej biblioteki, ale tam niestety jest mało horrorów :/
[użytkownik]
wypowiedział się: 18 marca 2012, godz: 14:01
Jestem książkożercą. W pewnym momencie zorientowałam się (dzięki Merlinowi, który mnie pięknie podliczył), że na książki wydaję ponad 2000 rocznie. Poszłam po rozum do głowy i razem z dwoma innymi książkożercami rzuciłyśmy się w ramiona bibliotek, mamy obstawione 3, gdzie nowości dość szybko się pojawiają. Dzięki dużej ilości książek oddanych do biblioteki mamy możliwość wypożyczania ich w pierwszej kolejności. Oczywiście nadal kupuję, z tym że przeważnie są to książki potrzebne mi do pracy, ewentualnie uzupełnienie zbiorów.
Jeśli biorę 100 zł i idę do Empiku z myślą zrobienia sobie prezentu, to zwykle wracam z kwitkiem. Wybór jest tak duży, a stówka taka mała...
[administrator]
wypowiedział się: 18 marca 2012, godz: 12:43
Dużo nowości, nie wszystkie warte czytania ;) No i są tez gusta i guściska. Z moich obserwacji wynika, że nadal ludziska chętniej wydają na prezent w postaci książki niż na siebie. Jeśli na siebie to z kolei chętniej na literaturę fachową albo popularnonaukową. No i dziecięcą. Dzieciom się nie odmawia :)
[użytkownik]
wypowiedział się: 15 marca 2012, godz: 17:22
A ja chciałbym wrzucić na tapetę taki mianowicie temat - jak to wg Was jest z książkami, a dokładnie rynkiem książek? Z jednej strony pojawia się dużo nowości, sypią się chwalebne recenzje, okładki coraz ładniejsze, co rusz na półki trafiają tytuły sygnowane głośnymi nazwiskami, nawet ceny są znośne.. - a równocześnie wszyscy narzekają, że generalnie to jest posucha i ludzie książków nie kupują.
Jak myślicie, dlaczego? Może wolą elektroniczne? A może całkiem przestali czytać?
[użytkownik]
wypowiedział się: 15 marca 2012, godz: 17:14
Cześć :)
[użytkownik]
wypowiedział się: 7 marca 2012, godz: 11:30
Witaj, fajnie, że do nas zawitałaś :)
1 /49
stat4u

Wydawnictwo Fu Kang © 2011
All Rights Reserved
[O Fu Kang] [Mapa witryny] [Polityka prywatności] [Kontakt] [FAQ] [Współpraca] [Reklama]