reklama
WYSZUKIWARKA
OSTATNIO NA FORUM
~Paulina: Tzw "nowości" kupuję zazwyczaj kilka miesięcy po premierze. Staram się czytać recenzję, ale najczęściej wybieram pod wpływem autora. Wiadomo- ulubionego twórca kupuje się niczym kota w...
~ewapfeifer: Z grubsza chyba tak. Nadal pozostają dla mnie zagadką badania rynkowe, wg. których najlepiej sprzedaje się sensacja, kryminał i pokrewne. Nijak mi się nie zgadza z praktyką. Może specyfika...
~Tajemniczy_Mezczyzna_z_Teczka: Yhym, czyli z jednej strony ludzie obeznani mają duży wybór, bo wiedzą gdzie szukać, ale problemem jest kasa, bo musieli by wydawać dużo za dużo, tudzież to, że nowość nie zawsze jest...
~kazek:Horrorów w naszych bibliotekach rzeczywiście jest tyle, co kotek napłakał. Jakby bibliotekarze wstydzili się zamawiać "takie" tytuły :(
~Paulina: Uwielbiam moją powoli powiększającą się biblioteczkę i jeśli trafiają mi się pieniądze do wydania to wydaje je właśnie na książki ;) Staram się szukać jak najlepszych i...
newsLETTER
 zapisz się |  zrezygnuj
reklama

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Tytuł: Pasażer
Autor: 
Patrick Senécal
Ilość stron: 172
Data wydania: 7 lipca 2008
Rodzaj okładki: miękka
Format: 12,5 x 19,5
ISBN: 978-83-922634-1-3
Cena: 24.00 zł
Opis:

NASZE KSIĄŻKI SPRZEDAJEMY RÓWNIEŻ ZA POŚREDNICTWEM ALLEGRO !


PRZESYŁKA POCZTOWA KSIĄŻKI - GRATIS!

Dzieciństwo zwykle kojarzymy z beztroską zabawą, ale i dzieci mają swoje tajemnice.
Czasem pamięć płata figle, a zmory dzieciństwa powracają niczym ponure echo w dorosłym życiu.
Już od jakiegoś czasu mężczyzna nie szedł ubitą, leśną dróżką, lecz na przełaj, między drzewami. W jego oczach malowała się wściekłość, a zarazem niepokój. Kilka razy przystawał, wykrzykując imię swego syna. Ale nie licząc kpiącego świergotu ptaków, jedyną odpowiedzią na jego wołanie była cisza. Las był bardzo gęsty, ale mężczyzna dostrzegał pogniecione trawy, połamane gałęzie, jakby ktoś tędy często przechodził. Przyspieszył kroku, dostrzegając ledwo widoczną ścieżkę.
Wreszcie usłyszał głos. Rozpoznał go natychmiast – to był głos jego syna. Dochodził zza wielkiego krzaka wyrastającego na wprost. Mężczyzna zatrzymał się i chwilę słuchał – dzieciak najwyraźniej z kimś rozmawiał:
- Masz rację, to przynajmniej było warte zachodu!
Mężczyzna zacisnął pięści. Niepokój zniknął z jego twarzy, pozostała tylko złość. Rzucił się w kierunku zarośli, szybko je wyminął i
zawołał:
- Jesteś nareszcie, teraz mi za to...
Stanął jak wryty. Jego oczy zrobiły się wielkie ze zdumienia. Kilka sekund patrzył w kompletnym osłupieniu na rozgrywającą się przed
jego oczyma scenę.
- Boże... – wymamrotał w końcu.


stat4u

Wydawnictwo Fu Kang © 2011
All Rights Reserved
[O Fu Kang] [Mapa witryny] [Polityka prywatności] [Kontakt] [FAQ] [Współpraca] [Reklama]